Czy zdarzyło Ci się kiedyś złapać na tym, że czekasz na „coś wielkiego”? Na urlop, który odbędzie się za kilka miesięcy, na piątkowy wieczór, na awans, na weekend? Często żyjemy w trybie zawieszenia, przesuwając suwak z napisem „szczęście” na bliżej nieokreśloną przyszłość. A tymczasem życie składa się przecież z pojedynczych, zwykłych dni.
Prawda jest taka, że to nie wielkie wydarzenia budują nasze codzienne poczucie szczęścia, ale małe, niepozorne momenty. Drobne przyjemności – tzw. glimmers (błyski) – są wokół nas przez cały czas. Trzeba tylko nauczyć się je zauważać.
Jak to zrobić i w pełni czerpać z nich radość? Zapraszam Cię na krótką podróż po sztuce uważności.
Gdzie szukać małych radości?
Drobne przyjemności nie wymagają wielkich nakładów finansowych ani skomplikowanej logistyki. Są proste, łatwo dostępne i... darmowe. Oto kilka przykładów, które mogą umilić Twój dzień:
- Poranny rytuał: pierwszy łyk gorącej kawy lub herbaty w absolutnej ciszy, zanim świat na dobre się obudzi.
- Dotyk natury: ciepłe promienie słońca na twarzy podczas spaceru, zapach powietrza po deszczu czy widok świeżych kwiatów w wazonie.
- Czysty komfort: chwila, w której wieczorem wsuwasz się pod świeżą, pachnącą pościel po długim dniu.
- Dźwięki, które koją: ulubiona piosenka lecąca w radiu, gdy stoisz w korku, albo szum drzew za oknem.
- Zwykła-niezwykła życzliwość: uśmiech nieznajomego na ulicy lub krótka, miła wymiana zdań ze sprzedawcą.
Jak nauczyć się je zauważać? (Trening uważności)
Nasze mózgi mają naturalną tendencję do skupiania się na negatywach – to mechanizm obronny, który ma nas chronić przed zagrożeniami. Na szczęście uważność (mindfulness) można wytrenować jak mięsień!
1. Włącz zmysły
Kiedy robisz coś przyjemnego, zaangażuj wszystkie zmysły. Jeśli pijesz rano napar, nie przeglądaj w tym samym czasie telefonu. Poczuj ciepło kubka w dłoniach, przyjrzyj się unoszącej się parze, poczuj głęboki aromat i delektuj się smakiem. Bądź tam całą sobą.
2. Praktykuj „mikro-wdzięczność”
Pod koniec dnia, zamiast myśleć o tym, czego nie udało Ci się zrobić, wymień (w myślach lub w notesie) trzy małe, dobre rzeczy, które Cię spotkały. Może to być smaczny obiad, ładne światło o zachodzie słońca albo chwila przytulenia z bliską osobą.
3. Zwolnij krok
Dosłownie. Kiedy idziesz do pracy lub na zakupy, zwolnij tempo chodzenia o 10%. Podnieś głowę, rozejrzyj się dookoła. Zaskakujące, jak wiele pięknych detali – jak choćby ciekawa architektura czy kwitnący krzew – umyka nam, gdy biegniemy przed siebie.
„Życie jest piękne, gdy umiesz dostrzec to, co niewidoczne dla oczu spieszących się ludzi”
Dlaczego warto?
Docenianie drobiazgów zmienia naszą chemię mózgu. Obniża poziom stresu, uczy nas bycia „tu i teraz” i sprawia, że stajemy się bardziej odporne na codzienne życiowe burze. Kiedy nauczysz się czerpać radość z małych rzeczy, nagle okaże się, że Twój dzień był pełen dobrych momentów – nawet jeśli pogoda była brzydka, a w pracy panował chaos.
A Ty? Jaka była Twoja dzisiejsza drobna przyjemność?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dzielcie się swoimi przemyśleniami, uwagami, propozycjami. Proszę jednak, abyście poruszali się w granicach dobrego smaku i kultury osobistej, za co z góry dziękuję :)