12 sierpnia 2026

Co łączy czarne dziury z naszą pamięcią?

Gdzie podziewa się to, co zniknęło? Zarówno neurobiolodzy badający mózgi maleńkich owadów, jak i fizycy spoglądający w otchłań czarnych dziur dochodzą do podobnego, wręcz poetyckiego wniosku: w naturze powrót do stanu „czystej karty” jest iluzją.

Kobieta wyjmuje książkę z bibliotecznej półki – ilustracja tekstu o pamięci i informacji

09 sierpnia 2026

Słowo a medytacja. Co naprawdę dzieje się w naszych głowach?

Sama od dawna codziennie praktykuję medytację i z całego serca polecam ją każdemu. Uważność przynosi do naszego codziennego życia mnóstwo spokoju, przestrzeń na oddech i pozwala zatrzymać się w pędzie, by nawiązać głębszy, pełen empatii kontakt ze sobą. Jednak jako osoba z natury dociekliwa, za każdym razem, gdy widzę w nagłówkach prasowych obietnice o „rewolucyjnym przełomie”, czuję potrzebę, by zaprosić nas wszystkich do małej chwili refleksji.

Wpadło mi dzisiaj w ręce omówienie bardzo ciekawego badania opisanego 8 sierpnia w serwisie ScienceDaily. Dotyczyło ono grupy uczestników intensywnego, siedmiodniowego wyjazdu medytacyjnego. W ciągu tego jednego tygodnia spędzili oni około 33 godzin na medytacji oraz innych praktykach nakierowanych na harmonię ciała i umysłu (mind-body).

Młoda kobieta medytuje, łącząc przeszłość z przyszłością.

07 sierpnia 2026

Kto naprawdę decyduje, jakie książki czytamy?

Są takie poranki, kiedy sięgam po nowo zakupioną powieść, stawiam obok filiżankę parującej herbaty i zastanawiam się, jaką drogę musiały przebyć te słowa, zanim trafiły na moją półkę. Zwykle myślimy o tym w bardzo prosty, wręcz romantyczny sposób: autor pisze książkę, wysyła ją do wydawnictwa, wydawca ją drukuje, a my – czytelnicy – wybieramy ją w księgarni, zachęceni okładką lub recenzją.

Okazuje się jednak, że ta droga jest znacznie bardziej wielowarstwowa, a kluczowa postać w tej opowieści bardzo często pozostaje w cieniu.

Niedawno Financial Times zwrócił uwagę na niezwykle ciekawą książkę badaczki Laury B. McGrath – „Middlemen: Literary Agents and the Making of American Fiction”. McGrath przygląda się amerykańskiemu rynkowi literackiemu od lat 50. XX wieku aż po współczesność i stawia odważną, ale popartą skrupulatnymi badaniami tezę: postacią, która w największym stopniu kształtuje nasz gust i decyduje o tym, co trafia na księgarskie półki, jest agent literacki.

Kobieta wybierająca książki w bibliotece — ilustracja roli agentów literackich

06 sierpnia 2026

Tęsknota za czasem, w którym nas nie było

Żyjemy w epoce, w której przeszłość nigdy nie była tak łatwo dostępna i jednocześnie tak skrojona na miarę. Wystarczy kilka kliknięć, by zanurzyć się w cyfrowo wygładzonym ziarnie taśmy VHS, kasetowym szumie sprytnie nałożonym na cyfrowy plik audio czy ciepłych, pastelowych odcieniach fotografii stylizowanych na analogowe odbitki z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Młode pokolenia, które nie mają prawa pamiętać zapachu nagrzanego kineskopu ani mozolnego przewijania taśmy ołówkiem, z zapamiętaniem tworzą własne mikrokosmosy oparte na estetyce retro. Powstało nawet osobne pojęcie opisujące to zjawisko – anemoia, czyli tęsknota za czasem, w którym się nie żyło.

Co sprawia, że w epoce błyskawicznego przesyłu danych, generatywnej sztucznej inteligencji i nieograniczonych możliwości technologicznych uciekamy wzrokiem wstecz?

05 sierpnia 2026

Dlaczego książki o tożsamości bywają uznawane za zagrożenie?

Współczesny świat ma niezwykłą łatwość w klasyfikowaniu i szufladkowaniu ludzkich doświadczeń. Lubimy jasne etykiety, przejrzyste struktury i ciche oczywistości. Jednak kiedy w dłonie młodego człowieka trafia literatura, która zaczyna stawiać trudne, lecz głęboko ludzkie pytania – o to, kim jestem, dokąd zmierzam i jak kochać bez lęku – w wielu przestrzeniach społecznych pojawia się opór. Wieść o śmierci Benjamina Alire Sáenza, wybitnego poety i prozaika meksykańsko-amerykańskiego pogranicza, skłania do ponownego zadania pytania: dlaczego opowieści o odkrywaniu siebie wciąż wzbudzają tak silny lęk?

Sáenz, pierwszy latynoski laureat PEN/Faulkner Award, zapisał się w sercach czytelników na całym świecie przede wszystkim subtelną, przejmującą powieścią Arystoteles i Dante odkrywają sekrety wszechświata. To historia dwóch dorastających chłopców, którzy próbują odnaleźć własny głos w świecie pełnym milczenia, społecznych oczekiwań i kulturowych pęknięć. Choć książka ta przyniosła autorowi międzynarodowe uznanie i liczne nagrody, trafiała również na listy książek zakazanych lub wycofywanych z bibliotek. Historia literatury zatacza tu po raz kolejny ten sam dobrze znany krąg.

04 sierpnia 2026

Skok na głęboką wodę (z Odyseuszem w tle)

Siedzę dzisiaj przy oknie, z filiżanką gorącej herbaty w dłoniach, patrząc na niespiesznie upływający popołudniowy czas. Moje myśli krążą wokół wiadomości, która niedawno przemknęła przez media społecznościowe i nagłówki prasowe. Wygląda na to, że świat nagle, niemal z dnia na dzień, przypomniał sobie o podróżach pewnego brodatego Greka sprzed blisko 2700 lat.

Impulsem okazała się nowa, hollywoodzka ekranizacja „Odysei”. Efekt? Statystyki ze Stanów Zjednoczonych wręcz zdumiewają. Sprzedaż wydań drukowanych skoczyła od początku roku o 76%, a Biblioteka Publiczna w Nowym Jorku odnotowała w samym lipcu gigantyczny, bo aż 338-procentowy wzrost zapotrzebowania na poemat Homera. Szczególnym wzięciem cieszy się znakomity, uwspółcześniony przekład Emily Wilson – choć sama tłumaczka nie kryje dystansu i dość krytycznie pointuje spłycenia oraz hollywoodzkie uproszczenia zastosowane w filmie (pisałam o tym we wcześniejszym tekście).

Zapewne powinnam się cieszyć. Jako osoba, dla której literatura jest chlebem powszednim i bezpieczną przystanią, powinnam klaskać z zachwytu, że dzieło absolutnie fundamentalne dla kultury zachodniej trafia pod strzechy i na listy bestsellerów. A jednak… zerkam w moją filiżankę i czuję pewien niepokój. Wybaczcie mi ten odrobinę sceptyczny ton, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z bardzo specyficznym zjawiskiem.

02 sierpnia 2026

Zapach cynamonu, szum Atlantyku i szept przewracanych kart

Są takie miejsca na mapie, w których czas płynie inaczej — gdzie tradycja nie ściga się z nowoczesnością, lecz prowadzi z nią niespieszny, głęboki dialog. Tej wiosny oczy miłośników literatury z całego świata zwróciły się w stronę Maroka. 23 kwietnia Rabat oficjalnie objął tytuł Światowej Stolicy Książki UNESCO na rok 2026.

Zauważyliście, jak rzadko zatrzymujemy się nad tym, czym właściwie jest książka w przestrzeni miejskiej? Często traktujemy ją jako przedmiot bardzo prywatny — coś, co czytamy w domowym zaciszu, z filiżanką ulubionej herbaty pod ręką, schowani przed zgiełkiem codzienności. Tymczasem tegoroczny wybór UNESCO przypomina nam, że literatura może być żywą tkanką miasta, mostem łączącym pokolenia oraz siłą włączającą do wspólnoty tych, których głos bywa zbyt cicho słyszalny.

01 sierpnia 2026

Sztuka w sieci zachwytów. O trudnym romansie muzeów z influencerami

Czy sztuka potrzebuje dziś nowych opowiadaczy? Spoglądając na to, jak dynamicznie zmienia się przestrzeń komunikacji kultury, trudno odpowiedzieć inaczej niż twierdząco. Francuskie muzea i galerie coraz śmielej otwierają swoje podwoje dla internetowych popularyzatorów sztuki – twórców cyfrowych, którzy z właściwą sobie swobodą, bez zbędnego akademickiego żargonu i nadęcia, potrafią przybliżać dziedzictwo kulturowe młodszym pokoleniom.