03 września 2026

Tkactwo północnych wiatrów. Olga Tokarczuk z nagrodą Halldóra Laxnessa

Są takie wiadomości ze świata literatury, które sprawiają, że poranna kawa smakuje jakoś głębiej, a myśli same wędrują ku miejscom odległym, surowym i pełnym opowieści. Tą najświeższą, która szczególnie mnie ucieszyła, jest wieść prosto z chłodnej i wietrznej Północy: Olga Tokarczuk została tegoroczną laureatką Międzynarodowej Nagrody Literackiej Halldóra Laxnessa (Halldór Laxness International Literary Prize 2026).

To wyróżnienie niezwykłe, bo nie chodzi w nim wyłącznie o laury czy prestiż, ale o samą istotę literatury – nagroda przyznawana jest co dwa lata za „odnowę sztuki opowiadania”. Czy w dzisiejszym, pofragmentowanym świecie można wyobrazić sobie piękniejsze uzasadnienie?

Olga Tokarczuk, laureatka Nagrody Laxnessa
Olga Tokarczuk, laureatka Nagrody Laxnessa. Źródło: NurPhoto/NurPhoto via Getty Images

Spotkanie w Domu Nordyckim

Oficjalna ceremonia odbędzie się 10 września 2026 roku o godzinie 17:00 w wyjątkowej przestrzeni – w zaprojektowanym przez Alvara Aalto Domu Nordyckim (Norræna Húsið) w Reykjavíku. Pisarka odbierze medal oraz nagrodę w wysokości 15 tysięcy euro z rąk islandzkiego ministra kultury, innowacji i szkolnictwa wyższego, Logiego Einarssona. Po części oficjalnej zaplanowano otwartą rozmowę z autorką na scenie, a wstęp na to wydarzenie – w duchu skandynawskiej egalitarności – jest bezpłatny.

Za organizacją tego święta słowa stoi grono instytucji pielęgnujących literackie dziedzictwo Islandii: Międzynarodowy Festiwal Literacki w Reykjavíku, tamtejsze Ministerstwo Kultury, Innowacji i Szkolnictwa Wyższego, Business Iceland, Gljúfrasteinn (dawny dom i muzeum Laxnessa) oraz Forlagið – rodzimy wydawca noblisty.

Głos Rushdiego: tragizm, komedia i uważność

W składzie tegorocznego jury znaleźli się dziennikarz Egill Helgason, Stella Soffía Jóhannesdóttir (przewodnicząca zarządu Festiwalu Literackiego w Reykjavíku) oraz Salman Rushdie – laureat poprzedniej edycji z 2024 roku. Słowa Rushdiego, przytoczone w oficjalnym komunikacie, uderzają w sam punkt. Nazwał Tokarczuk jedną z najwybitniejszych żyjących pisarek świata, podkreślając, że jej twórczość w unikalny sposób spaja tragizm, komedię, historię i subtelną ironię.

Dołącza do grona dotychczasowych laureatów:

  • Ian McEwan (2019)
  • Elif Shafak (2021)
  • Andriej Kurkow (2022)
  • Salman Rushdie (2024)

Polska noblistka wnosi do tej konstelacji coś absolutnie własnego – czułego narratora, który patrzy na świat nie z góry, lecz ze współodczuwaniem i głębokim szacunkiem dla każdej istoty.

Islandzkie ścieżki. Od „Pługa” po „Tancerza”

Dla nas, czytelników z Polski, to także piękny pretekst, by przyjrzeć się, jak polska fraza zakorzenia się w islandzkiej ziemi. Twórczość Tokarczuk nie jest na wyspie gejzerów i mchów obca – a to w ogromnej mierze zasługa tłumacza Árniego Óskarssona.

To dzięki jego pracy islandzcy czytelnicy mogli zanurzyć się w metafizycznym kryminale „Prowadź swój pług przez kości umarłych” (przekład ukazał się w 2022 r.), a w 2025 roku poznać wielogłosowy mikrokosmos „Domu dziennego, domu nocnego”. Warto wspomnieć też o drobnym, urokliwym akcencie z 2024 roku, kiedy na Islandii ukazało się tłumaczenie opowiadania „Tancerz”. Wyobrażam sobie, jak te opowieści rezonują w tamtejszym surowym pejzażu, gdzie natura wciąż dyktuje warunki, a stare sagi nie są martwą historią, lecz żywą tkanką codzienności.

Spojrzenie znad filiżanki

Laxness, jedyny islandzki laureat Nagrody Nobla, pisał z ogromnym zrozumieniem dla ludzkiego losu uwikłanego w historię i naturę. Gdy myślę o połączeniu jego patronatu z wrażliwością Olgi Tokarczuk, widzę przede wszystkim pochwałę uważności.

Odnowa sztuki opowiadania, za którą Tokarczuk została nagrodzona, to w gruncie rzeczy przypomnienie, że opowieść ma moc scalania tego, co pęka. Zamiast szybkich diagnoz i krzykliwych nagłówków dostajemy prozę, która uczy cierpliwości, zachęca do zatrzymania się i każe spojrzeć na drugiego człowieka – a także na nieludzkich mieszkańców naszej planety – ze współczuciem.

Życzę Pani Oldze pięknego wieczoru w Reykjavíku, a nam wszystkim – byśmy w codziennym zabieganiu zawsze znajdowali chwilę na dobrą herbatę i książkę, która potrafi odnowić nasz własny sposób patrzenia na świat.

dr Małgorzata Parzynowska | Humanistka.pl 

***

Jeśli zainteresował Cię ten temat, przeczytaj również:


Spodobał Ci się ten tekst?

Dołącz do grona uważnych czytelników i otrzymuj comiesięczny list humanistyczny.

Zapisz się na newsletter →

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dzielcie się swoimi przemyśleniami, uwagami, propozycjami. Proszę jednak, abyście poruszali się w granicach dobrego smaku i kultury osobistej, za co z góry dziękuję :)